niedziela, 25 maja 2014

1.

  ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^


- Lol, wstawaj! Chyba nie chcesz się spóźnić pierwszy dzień do szkoły? 

-Jeszcze 5 minut!!!

   Oj zapomniałam wspomnieć, że dopiero co się przeprowadziliśmy tutaj... do Londynu : Ja, James i nasz ojciec, który bardzo kocha...uwaga nie nas.. tylko swoje pieniążki ! -,-. A poza tym ciągle go nie ma w domu, bo siedzi cały czas w swojej pracy, by mieć więcej swoich skarbów. Można powiedzieć , że mieszkam tu tylko z bratem. 

-Lol wstawiaj!!

-Dobrze braciszku!!

   Nie da ci się wyspać. Ale cóż. Jakoś się wyczłapałam z łóżka i poszłam z dość ciepłymi ubraniami poszłam do łazienki i odprawiłam poranną toaletę. 
Włosy związałam w wysokiego kucyka i lekko się umalowałam. Po chwili wyszłam gotowa, zabrałam jeszcze torbę, telefon , pieniądze i zeszłam na dół. Schodząc po schodach poczułam zapach pysznych tostów. Wparowałam do kuchni i usiadłam na krześle. 

-Cześć kuchareczko...- och jaka ja dowcipna. 

-Ej, ej bez takich, bo do szkoły pójdziesz pieszo. 

-Dobra, dobra braciszku, nie denerwuj się tak. - wyszczerzyłam mu ząbki i zaczęłam jeść moje jedzonko. Przy Jamesie zachowuje się inaczej niż w otoczeniu ludzi nieznajomych. Taka jestem. 

-Emm James? 
-No...
-A plan lekcji ?

-Pójdę z Tobą do sekretariatu, tam Ci wszystko wytłumaczą. 

-Aa, okej. 

-Dobra Lol, zbieraj się. 

-Już..daj mi zjeść no. 

-Pospiesz się.

   Skończyłam wcinać. Zaczęłam zakładać buty i po chwili byłam gotowa. Wzięła, jeszcze torbę i pobiegłam do samochodu, w którym siedział chłopak ze szlugą w ustach - mój brat. Nie lubie jak pali. W ogóle nie lubie jak ktoś pali. To śmierdzi. W życiu nie spróbuje. Droga do szkoły zajęła nam jakieś 10 minut, dość dobrze zapamiętałam trasę, którą się poruszaliśmy. Jest i moja szkoła...muzyczna szkoła.  Przechodząc korytarzem z moim bratem czułam się dziwnie. Wszystkie twarze były skierowane w naszą stronę. Nie lubie tego, jak jestem w centrum uwagi.Po wyjściu z sekretariatu z planem lekcji, James pojechał do domu, a ja z resztą uczniów czekałam przed salą na zajęcia. Pierwszą mam instrumentalną. Dzwonek. Jako pierwsza weszłam do klasy, ale wykładowca od razu mnie zatrzymał. -,-. Gdy wszyscy usiedli kazał mi się przedstawić i opowiedzieć  coś o sobie. 

-No więc nazywam się Lola Williams. Jestem z Kanady. Oprócz muzyki interesuje się również fotografią.

-Dobrze, mimo mi Cie poznać. Mam nadzieje, że dasz sobie rade. Może usiądź z Ashley.

Ha.ha.ha. a kto to jest? Przecież nie wiem która to.  Na szczęście dziewczyna o tym imieniu, pomachała ręką w moją stronę i już po chwili siedziałam koło niej.

-Ashley lub Ash - przedstawiła.

-Lola lub Lol.

-Dawno tu przyjechałaś?

-Przedwczoraj z bratem..... -  bez ojca.. -,-'

-A to ciacho co z Tobą szło, to Twój brat ?

-Yhyym...- hahaha ciacho.. :3 

-Myślę, że mnie z nim zapoznasz?

-Hahaha, okej... ;)



   Strasznie fajna dziewczyna !! Z Ash gadałam wszystkie lekcje i przerwy. Lubię ją. Poznawałyśmy się, opowiadając dużo o sobie.  W końcu  o 14:40 pod szkołe podjechało dobrze  mi znane czarne BMW. James przyjechał ^^. Pożegnałam się z Ash i poszłam do samochodu. 


-No i jak pierwszy dzień w szkole? - no jasne... zaczęło się wypytywanie... hehe

-No nawet.

-Wiedzę, że poznałaś jakąś fajną koleżankę..- ale się na nią gapi.. James przestań ! Wystraszy się!

-Nom..Ashley. Bardzo miła.
-Chyba mnie z nią zapoznasz nie ?

-Tsaaa..

 W myślach odtworzyły mi się słowa Ash. Hahahaha coś czuje, że dziewczyna będzie u nas częściej niż to planowałam. 
   Po kilku minutach byliśmy już w domu. Pobiegłam na górę do swojego pokoju, przebrałam się i z powrotem zeszłam na dół, kierując się do kuchni, gdzie James coś gotował. Mmm ładnie pachniało... Nagle ktoś zadzwonił do drzwi.

-Otworzę. - powiedziałam Jamesowi, żeby nie odrywał się od wykonywanej przez niego czynności.

-Dobra.

    Podeszłam do drzwi i naciskając na klamkę.. pociągnęłam za nie. Nie spodziewałam się....ale zobaczyłam.....



Później wam opowiem...co zobaczyłam .
A teraz poznajcie Ash Brown:

Śliczna jest ! Wiem.. hehe no i interesuje się też matematyką.   Ale jednak wybrała muzykę. Jest o wiele bardziej rozrywkowa niż ja.   Ma młodszego brata i starszą siostrę. Nie pamiętam ich imion. Ale wiem, że ma słodkiego psa- Dixa ^^ Chyba się zauroczyła w Jamesie.... ojoj... hahahaha 

   




^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Tak oto wygląda 1 rozdział. !!!! Yep yep,..... hehehe  jak wam się podoba Lola?
Mam nadzieje , że ktoś to będzie regularnie czytał ;>  





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz